Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do zapisu ustawień i prowadzenia statystyk. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis. Zamknij okno
Zwiększ czytelność

Baldachim nad wejściem do krypty Józefa Piłsudskiego

Info

Katedra na Wawelu, południowa ściana wieży Srebrnych Dzwonów, Stare Miasto

Budynki użyteczności publicznej

1935 - 1937

Adolf Szyszko-Bohusz

Opis

W dniu 12 maja 1935 roku zmarł Marszałek Polski Józef Piłsudski. Odpowiedzialna za uroczystości pogrzebowe ojca polskiej niepodległości strona rządowa podjęła decyzję o pochówku Piłsudskiego w podziemiach katedry na Wawelu. Sześć dni później trumna z zabalsamowanym ciałem Marszałka dotarła do Krakowa, i po uroczystym nabożeństwie została złożona w krypcie św. Leonarda. Miejsce złożenia trumny od samego początku traktowano jako tymczasowe. Liczba osób pragnących odwiedzić Wawel i złożyć hołd Piłsudskiemu sprawiła, że sprawa ostatecznego miejsca pochówku szybko stała się nagląca. Sposób komunikacji we wnętrzu podziemi katedry stanowił poważną barierę dla stworzenia możliwości powszechnego odwiedzania trumny Marszałka. Tuż po pochówku planowano aby mauzoleum Piłsudskiego powstało na tzw. dziedzińcu Batorego pomiędzy prezbiterium katedry i zamkiem. Drugą opcją było wykorzystanie krypty pod skarbcem katedralnym. Ostatecznie podjęto decyzję, że ciało Józefa Piłsudskiego zostanie złożone w specjalnie przygotowanym mauzoleum, które powstanie w podziemiach wieży Srebrnych Dzwonów, po południowej stronie katedry. Miejsce to pozwalało na utworzenie osobnego wejścia do podziemi, tak aby osoby odwiedzające kryptę nie musiały wkraczać do wnętrza świątyni. Innym problemem była niechęć kardynała Adama Sapiehy (w latach 20. czynnego polityka Narodowej Demokracji do Piłsudskiego oraz jego obozu politycznego, a także fakt iż Marszałek zmienił wyznanie i nie był katolikiem).

Nad pracami czuwał specjalny komitet, który w sprawie projektu zwrócił się do Kierownictwa Odnowienia Zamku na Wawelu i stojącego na jego czele Adolfa Szyszko-Bohusza. Wybór tego architekta wydawał się najwłaściwszy. Szyszko-Bohusz przez dwa lata walczył w Legionach Polskich, zaprojektował kilka ważnych reprezentacyjnych budynków i wnętrz oficjalnych, m.in. Zamek Prezydenta RP w Wiśle i dom im. Józefa Piłsudskiego na Oleandrach w Krakowie. Był także autorem kilku symbolicznych grobowców, m.in. sarkofagu Juliusza Słowackiego na Wawelu (1927), mauzoleum generała Józefa Bema w Tarnowie (1929) czy mauzoleum rodziny Mościckich na Powązkach (1931). Pomimo pośpiechu prace nad projektem trwały zaskakująco długo, bo aż dwa lata, a architekt zdążył przygotować kilka różnych wersji ostatecznego wyglądu krypty oraz baldachimu nad wejściem do jej wnętrza. Pierwszy projekt jeszcze z 1935 roku zakładał wybudowanie monumentalnej kompozycji na osi elewacji wieży Srebrnych Dzwonów. Miał to być neogotycki baldachim zwieńczony spadzistym dachem z figurą husarza na szczycie. Pod baldachimem planowano wzniesienie przeskalowanego sarkofagu Marszałka. Kompozycja mogła budzić skojarzenia z zespołem gotyckich nagrobków Arche scaligere w Weronie i wpisywała się w tradycję pochówków władców, która tak silnie reprezentowana jest w samej katedrze na Wawelu.

Ta wersja nie została zaaprobowana, a Szyszko-Bohusz przygotował następne, coraz bardziej redukując ich kształt. Po poszukiwaniach neogotyckich przyszedł czas na neorenesansowe nawiązujące kształtem do baldachimu nad sarkofagiem króla Władysława Jagiełły. Prace nad tą również niezaakceptowaną koncepcją pozwoliły na ustalenie ostatecznej dyspozycji baldachimu, pod którym miały znaleźć się jedynie schody do wnętrza krypty bez zewnętrznego sarkofagu.

Pierwszy projekt realizacyjny powstał jesienią 1935 roku, a prace podjęto na początku roku następnego. W ich ramach przeprowadzono konserwację ścian wieży, z których zbito tynki, przygotowano nowe sklepienie samej krypty, której nadano jednolity neoromański charakter. Wybudowano również klatkę schodową prowadzącą do wnętrza oraz połączono je z innymi pomieszczeniami podziemi katedry. We wnętrzu umieszczono również ozdobny żyrandol oraz masywną kratę oddzielającą przedsionek od głównej sali mauzoleum, którą ozdobiono motywem herbów Polski i Litwy oraz rodowego herbu Piłsudskich „Kościesza”.  Najważniejszym elementem całości był baldachim nad wejściem, który składa się z ustawionych na granitowej podmurówce sześciu nefrytowych kolumn. Ponad nimi, na niewielkich metalowych kulach umieszczono płaską płytę ozdobioną jedynie inskrypcją „Corpora dormiunt vigilant animae”. Kompozycja miała bogaty program symboliczny, a żaden z użytych elementów nie był przypadkowy. Elementy granitowego cokołu pochodziły z rozebranego pomnika Bismarcka, który stał w Poznaniu. Kolumny z rozebranego soboru p.w. Św. Aleksandra Newskiego, który do 1926 roku stał na placu Saskim w Warszawie i dominował nad stolicą Polski. Opracowane przez krakowską firmę złotniczą Piotra Seipa elementy metalowe miały pochodzić z przetopionych armat, które Austriacy pozostawili na Wawelu. Trzej zaborcy, trzy armie pokonane przez wodza narodu, który w 1918 roku odzyskał niepodległość. Patos budował poczucie wielkości postaci Piłsudskiego oraz wpisywał się w świadomie kreowany przez obóz sanacji kult jednostki.

Decyzję o zwieńczeniu baldachimu płaską płytą podjęto już w 1937 roku. Komisja oceniająca projekt uznała, że należy wyeksponować elewację wieży Srebrnych Dzwonów, a zwieńczenie baldachimu uczynić jak najbardziej ażurowym, nie wykluczając zastosowania rozwiązań nowoczesnych. Tym sposobem względy konserwatorskie wpłynęły na ostateczny kształt tej eklektycznej aediculi, której forma zawieszona jest gdzieś pomiędzy historyzmem a nowoczesnością. Dodatkowym elementem całości jest często niezauważana posadzka za baldachimem, na którą składają się kamienne płyty z serią herbów oraz monumentalnymi literami tworzącymi napis Piłsudski. Pośrodku umieszczono motyw słońca, u spodu architekt usytuował wizerunek własnego herbu „Odyniec”.

Przeciągające się prace przerwał kardynał Stefan Sapieha, który w maju 1937 roku nakazał przeniesienie trumny Piłsudskiego do nowej krypty. Winą za skandal, który towarzyszył temu wydarzeniu próbowano obarczyć Adolfa Szyszko-Bohusza, którego posądzono o niegospodarność i próbowano odwołać z funkcji pełnionych na Wawelu. Do takich zmian jednak nie doszło, a spory wokół pochówku ostatecznie zakończył dwa lata później wybuch wojny i wkroczenie Niemców na Wawel. Do tego momentu baldachim i krypta były tłumnie odwiedzane przez międzynarodowe delegacje, stając się scenerią dla rodzącego się kultu. Sam Marszałek początkowo spoczywał w kryształowej trumnie, a jego zabalsamowane ciało w mundurze było wystawione na widok publiczny. Błędy przy preparacji sprawiły, że konieczna była zmiana trumny na zamkniętą. Planowano także budowę kamiennego sarkofagu, dla potrzeb którego rozpisany został nawet konkurs. Realizację tych zamierzeń przerwała wojna. Po jej zakończeniu miejsce grobu Marszałka było pomijane i ignorowane, a wokół postaci Piłsudskiego konstruowano czarną legendę. 

Opracowanie: dr Michał Wiśniewski

Dodaj budynek do własnej trasy Dodaj budynek do własnej trasy

Mapa

Galeria

>> poprzedni obiekt na trasie << następny obiekt na trasie