Dom Towarzystwa Feniks

  • 1
  • 2
  • 3

Należący do austriackiego Towarzystwa Ubezpieczeniowego na Życie „Feniks” dom czynszowy wzniesiono w latach 1929–1932. Gmach stanął w miejscu kamienicy wyburzonej w 1914 roku. Ze względu na lokalizację oraz bardzo nowoczesną formę budził olbrzymie kontrowersje, a nawet protesty. W 1928 roku towarzystwo zakupiło parcelę od Tomasza Będzikiewicza i jednocześnie rozpisało konkurs zamknięty na projekt gmachu, do którego zaproszono pięciu krakowskich architektów. Ostatecznie to prestiżowe zlecenie otrzymał Adolf Szyszko-Bohusz –jeden z najwybitniejszych architektów tego okresu. Z wielu rozpatrywanych alternatyw wybrano nowoczesne rozwiązanie. Anegdota głosi, że uczyniono to ze względu na osobistą interwencja u zaprzyjaźnionego z architektem prezydenta Ignacego Mościckiego. Budynek wzniesiono w konstrukcji żelbetowej. Posiada sześć pięter, z ostatnim umieszczonym w partii attyki. Parter o charakterze handlowym ujęto w wypełnioną szkłem, żelbetową ramę. Powyżej znajdują się przebiegające przez całą wysokość, trójkątne wykusze (bay-windows). Budynek zaprojektowano z myślą o osobach zamożnych, których stać było na płacenie wysokiego komornego. Cena wynikała nie tylko z lokalizacji w samym centrum miasta, ale także z powodu wysokiego standardu domu.

Adolf Szyszko-Bohusz zamierzał urozmaicić fasadę w narożach nagimi postaciami kobiecymi. Zamiast nich, w 1934 roku Karol Muszkiet zaprojektował rzeźbę nazywaną Fenicjaną, wykonaną w krakowskiej fabryce wyrobów artystyczno-brązowniczych Seip i Syn. Aluminiowa figura akcentuje narożnik. Miała być pięć razy większa, ale na taką formę nie zgodzili się członkowie Rady Artystycznej. Fenicjana to naga kobieta trzymająca laskę z wężem (kaduceuszem) oraz wieniec laurowy. Jej forma wpisuje się w stylistykę art déco. Wnętrza budynku cechowała nowoczesność. Mieszkania były przestronne, dobrze doświetlone, z możliwością dowolnego kształtowania przestrzeni. Część z nich zaprojektowano z myślą o lekarzach prowadzących prywatną praktykę. Posiadały one po pięć pomieszczeń mieszkalnych oraz obszerne gabinety ordynacyjne z poczekalniami. Budynek Feniksa jako pierwszy w Krakowie otrzymał klimatyzację. Dla wygody mieszkańców zamontowano również zsypy na śmieci. Pierwotnym zamiarem inwestora było pomieszczenie w suterenach kinoteatru, który miał przenieść dodatkowy dochód. Zrezygnowano z tej idei, ale na całym pierwszym piętrze urządzono elegancką kawiarnię. Wejście do budynku usytuowano od strony ul. św. Jana. Podkreślono go płytami z tufu filipowickiego, który kolorystycznie pasował do okładzin ze sztucznego kamienia, w wyższych częściach elewacji. Wewnątrz zachowały się elementy pierwotnego wystroju. Ściany sieni obłożono marmurem, w dalszych partiach użyto zielonej ceramiki. Warto wejść do narożnego lokalu w parterze, dawnego sklepu „Wedla”, w którym zachwycają okładziny ścian z czerwonego trawertynu, duże lustra, marmurowe półeczki oraz oryginalny zegar. Podłogę dekorują bajecznie kolorowe mozaiki pokazujące jeźdźca z tabliczkami czekolady, znanego z logo firmy.

Ultranowoczesny budynek był wyrazem swoistego image’u Towarzystwa, kreującego swój wizerunek, jako zamożnej, nowoczesnej i solidnej firmy. Badacze widzą w nim wyraźne odwołania do formy domów towarowych wykształconej w kręgu austriackiego modernizmu oraz do estetyki wypracowanej w szkole chicagowskiej. Niestety, budynek nie przetrwał w oryginalnej postaci. Fasada od strony Rynku posiada klasycyzujący charakter, nadany przez Niemców po przebudowie w 1941 r.. Nie ma również wysokiej attyki, która uzasadniała przydomek gmachu nazywanego w latach trzydziestych „Domem pod Kominami”.